18 maja zmarł poeta Zbigniew Szymański – pochodzący z Wilna, po II wojnie światowej swą drugą małą ojczyznę odnalazł na Kaszubach.

Urodził się 21 sierpnia1927 roku w Wilnie.  W lutym 1944 wstąpił do AK, brał udział w wyzwoleniu Wilna. Został aresztowany przez NKWD, wywieziony do Kaługi i wcielony do Armii Czerwonej. Z powodu młodego wieku został jednak urlopowany i wrócił do Wilna, wstąpił do armii Berlinga. Po wojnie znalazł się w Gdańsku i ukończył technikum i uzyskał dyplom w zakresie architektury i budownictwa. Pod pseudonimem Witold Tarasiewicz zadebiutował wierszem na łamach „Tygodnika Powszechnego” w 1950 roku. Był jednym z budowniczych powstającego z ruin powojennego Gdańska i budowniczym kościołów w Gdyni. Od 1952 roku do śmierci mieszkał w Gdyni. Był członkiem Związku Literatów Polskich i Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego.

Przyjaźnił się z gronem literatów: Lechem Bądkowskim, Różą Ostrowską i Franciszkiem Fenikowskim.

Opublikował m.in.: Wiersze gdańskie, Dnie niepokoju, Wygasanie form, Erotyki kaszubskie, Niosący światło, Pieśń o ziemi kaszubskiej, Światło, które chronię, Przygody Piotrusia na pirackiej wyspie, Fragment poliptyku, Opowieści gdańskich zegarów.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w czwartek, 21 maja, o godz. 11:00, na cmentarzu komunalnym w Kosakowie.

Zbigniew Szymański. Fot. Sławina Kosmulska